• Konfederacja
  • Konfederacja przed wyborami 2027: kto napędza wzrost poparcia

Konfederacja przed wyborami 2027: kto napędza wzrost poparcia

Janina Możdżanowska 16 czerwca 2026
Konfederacja przed wyborami 2027: kto napędza wzrost poparcia

Spis treści

Konfederacja od kilku lat jest najgłośniejszym zjawiskiem na polskiej prawicy i mało kto już ją lekceważy. Przed wyborami 2027 partia regularnie melduje się w czołówce sondaży, a wśród młodych wyborców bywa wręcz numerem jeden. Warto spojrzeć na to chłodno, na liczbach, bez emocji i bez taniej publicystyki, żeby zrozumieć, kto naprawdę stoi za jej wynikami. Bo ten wzrost nie wziął się znikąd i ma kilka konkretnych źródeł.

Polityką żyje dziś naprawdę szeroka grupa ludzi, którzy lubią liczby, prognozy i typowanie wyników, podobnie jak przy sporcie czy rozrywce online. Jeśli ktoś ceni analizę danych i emocje na chłodno, dobre kasyno na prawdziwe pieniądze działa na podobnej zasadzie, bo łączy szybki dostęp do gier, przejrzyste statystyki i jasne reguły w jednym miejscu. Nasz serwis stawia właśnie na taki komfort: czytelny interfejs, poradniki strategiczne dla początkujących i zaawansowanych oraz statystyki, dzięki którym łatwiej podejmować przemyślane decyzje, zamiast grać w ciemno.

Co mówią liczby. Konfederacja w sondażach przed 2027

Zacznijmy od twardych danych, bo to one robią największe wrażenie. W czerwcowym sondażu IBRiS dla Polsat News Koalicja Obywatelska miała 29,3 procent, PiS 23,7 procent, a Konfederacja 13,4 procent. Na pierwszy rzut oka trzecie miejsce nie szokuje. Cała soczystość kryje się jednak w rozbiciu na grupy wiekowe. Wśród wyborców 18-29 lat Konfederacja sięga aż 37,5 procent, czyli bije na głowę i KO, i PiS. W grupie 30-39 lat to wciąż mocne 20,1 procent.

Co istotne, nie jest to jednorazowy wyskok. Majowy sondaż CBOS dawał Konfederacji WiN około 15 procent w całej populacji, a kwietniowe badania pokazywały, że wśród najmłodszych była po prostu pierwsza, z wynikiem przekraczającym 30 procent. Do tego dochodzi Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która wśród trzydziestolatków potrafi dołożyć kolejne kilkanaście procent. Wniosek nasuwa się sam. Gdyby o Sejmie decydowali wyłącznie młodsi wyborcy, układ sił wyglądałby zupełnie inaczej niż w ogólnych notowaniach.

Kim jest typowy zwolennik Konfederacji

Statystyczny wyborca Konfederacji ma dziś dość wyraźny rys. To nie jest przypadkowy zbiór niezadowolonych, tylko zaskakująco spójna grupa.

  • Młodzi mężczyźni do 35 roku życia, często z mniejszych i średnich miast, dla których wolny rynek i niskie podatki to nie puste hasło, lecz realny postulat.
  • Osoby pracujące na swoim, mikroprzedsiębiorcy i freelancerzy, których irytuje biurokracja, składki i niejasne przepisy podatkowe.
  • Wyborcy mocno obecni w sieci, korzystający z TikToka, YouTube i Twittera, gdzie partia gra znacznie sprawniej niż starsze ugrupowania.
  • Ludzie rozczarowani zarówno PiS, jak i KO, którzy traktują głos na Konfederację jako sprzeciw wobec całego establishmentu.

Charakterystyczna jest też przepaść między płciami. Wśród młodych mężczyzn poparcie bywa naprawdę wysokie, sięga nawet kilkudziesięciu procent, podczas gdy młode kobiety częściej wybierają KO albo pozostają niezdecydowane. To zresztą jedna z większych zagadek tej kampanii, bo elektorat kobiecy wciąż jest tu do zagospodarowania.

Na czym naprawdę stoi rosnące poparcie partii

Wzrost nie jest dziełem przypadku. Składa się na niego kilka rzeczy, które warto wymienić po kolei:

  1. Spójny przekaz gospodarczy. Niskie podatki, mniej państwa i wolność gospodarcza brzmią konkretnie dla człowieka, który właśnie zakłada działalność i liczy każdą złotówkę.
  2. Mistrzostwo w mediach społecznościowych. Krótkie nagrania, bezpośredni język i obecność tam, gdzie naprawdę są młodzi, a nie tylko w studiach telewizyjnych.
  3. Pozycja antysystemowa. Partia sprzedaje się jako alternatywa wobec duopolu PiS i KO, co przyciąga ludzi zmęczonych dwiema stronami starego sporu.
  4. Rozpoznawalni liderzy. Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak trafiają do różnych odbiorców, jeden luźniej i internetowo, choćby przez spotkania przy piwie, drugi spokojniej i bardziej formalnie.
  5. Tematy, które inni omijają. Twarde stanowisko wobec szybkiej akcesji Ukrainy do Unii czy dyskusja o wydatkach państwa potrafią zmobilizować bardzo konkretny elektorat.

Każdy z tych elementów z osobna nie wystarczyłby do sukcesu. Razem tworzą jednak maszynę, która od kilku lat dowozi wyniki.

Co to oznacza dla układu sił przed wyborami 2027

Dla pozostałych partii to spory ból głowy. Konfederacja nie tylko zabiera głosy prawicy, ale realnie przesuwa środek ciężkości całej debaty, bo inni muszą się odnosić do jej tematów.

  • PiS musi walczyć o młodszych wyborców, których wcześniej miał niemal pewnych, a teraz oddaje Konfederacji niemal walkowerem.
  • KO traci część rozczarowanego elektoratu z 2023 roku, zwłaszcza młodych mężczyzn, którzy nie doczekali się spełnienia obietnic.
  • Sama Konfederacja staje się potencjalnym języczkiem u wagi, bo bez niej coraz trudniej ułożyć większość po prawej stronie sceny.

Jedno trzeba powiedzieć wprost. Sondaże to fotografia chwili, a nie wyrok, i poparcie potrafi się wahać. Raz rośnie do kilkunastu procent w całej populacji, raz lekko spada wśród najmłodszych po jakiejś wpadce. Trend jest jednak czytelny i przed 2027 rokiem żadna poważna analiza nie może już tej formacji traktować jako ciekawostki na marginesie.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

konfederacja
wybory parlamentarne
polityka
Autor Janina Możdżanowska
Janina Możdżanowska
Nazywam się Janina Możdżanowska i od 12 lat zajmuję się analizą polityki. Moja pasja do tego tematu zrodziła się z potrzeby zrozumienia skomplikowanych mechanizmów rządzących naszym światem. Interesuję się szczególnie wpływem decyzji politycznych na codzienne życie obywateli oraz ich konsekwencjami społecznymi. W mojej pracy staram się przedstawiać trudne zagadnienia w przystępny sposób, porównując różne źródła informacji i śledząc aktualne trendy. Zależy mi na dostarczaniu rzetelnych, zrozumiałych i aktualnych danych, które pomogą moim czytelnikom lepiej orientować się w zawirowaniach politycznych i podejmować świadome decyzje.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz