W sporze o to, ile kopalni zamknął Tusk, najłatwiej zgubić najważniejszy szczegół: „zamknięcie kopalni” nie zawsze oznacza to samo. Inaczej wygląda przekazanie zakładu do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, inaczej zakończenie wydobycia, a jeszcze inaczej pełna likwidacja. Dlatego poniżej rozdzielam te pojęcia i pokazuję, co rzeczywiście można przypisać rządom Donalda Tuska oraz Koalicji Obywatelskiej.
Jedna liczba nie oddaje całej historii polskich kopalń
- 5 zakładów skierowano do całkowitej likwidacji w okresie rządów koalicji PO-PSL do końca 2015 roku.
- 7 zakładów trafiło wtedy do SRK, ale dwa z nich nadal prowadziły wydobycie i szukały inwestora.
- Obecny rząd Tuska doprowadził do zakończenia wydobycia w KWK Bobrek pod koniec 2025 roku.
- Plan zamykania kopalń do 2049 roku został uzgodniony w 2021 roku, za rządów PiS, a później był realizowany i aktualizowany przez koalicję rządzącą.
- Decyzje formalne podejmują spółki górnicze, a rząd tworzy przepisy, finansowanie i osłony dla pracowników.
Najkrótsza odpowiedź brzmi pięć, ale tylko w określonym ujęciu
Jeżeli mówimy o całym okresie rządów koalicji PO-PSL od 2007 do 2015 roku, najczęściej podawana liczba to 5 zakładów górniczych przeznaczonych do całkowitej likwidacji. Do SRK przekazano wówczas łącznie 7 zakładów, lecz dwa z nich, KWK Makoszowy i KWK Brzeszcze, miały nadal wydobywać węgiel i czekały na inwestora.
To ważne rozróżnienie, ponieważ wszystkie te decyzje nie zapadły osobiście za premiera Tuska. Najbardziej konkretne przekazania do SRK miały miejsce w 2015 roku, gdy premierem była już Ewa Kopacz. Dlatego określenie „kopalnie zamknięte przez Tuska” jest politycznym skrótem, a nie precyzyjnym opisem kalendarza decyzji.
| Okres | Co się wydarzyło | Jak to liczyć |
|---|---|---|
| 2007-2014 | Pierwsze i drugie rządy Donalda Tuska | Brak jednej oficjalnej liczby kopalń zamkniętych wyłącznie decyzją premiera |
| 2007-2015 | Rządy koalicji PO-PSL | 7 zakładów trafiło do SRK, 5 przeznaczono do pełnej likwidacji |
| 2023-2026 | Drugi okres rządów Donalda Tuska | KWK Bobrek zakończyła wydobycie i od stycznia 2026 roku jest likwidowana |
Które zakłady objęto likwidacją w okresie PO-PSL
W 2015 roku rząd przyjął plan ratunkowy dla pogrążonej w problemach finansowych Kompanii Węglowej. W jego wyniku do SRK trafiły między innymi zakłady, których utrzymywanie przy dotychczasowej formule uznano za nieopłacalne.
- Ruch Centrum z KWK Centrum,
- Ruch Mysłowice z KWK Mysłowice-Wesoła,
- KWK Kazimierz-Juliusz,
- Ruch Boże Dary z KWK Murcki-Staszic,
- ZG Rozbark V z KWK Piekary.
Nie wszystkie wymienione pozycje były samodzielnymi kopalniami. Część stanowiła ruch zakładu górniczego, czyli wydzieloną organizacyjnie część większej kopalni. Właśnie stąd biorą się różnice w publicznych zestawieniach. Jedni mówią o pięciu kopalniach, inni o pięciu zakładach lub częściach zakładów.
Według zestawienia Demagoga dwa kolejne zakłady, KWK Makoszowy i KWK Brzeszcze, przekazano do SRK w celu restrukturyzacji, ale początkowo nie przeznaczono ich do natychmiastowej całkowitej likwidacji. Brzeszcze znalazły później inwestora, natomiast Makoszowy ostatecznie zakończyły wydobycie pod koniec 2016 roku.
Dlaczego przekazanie do SRK nie oznacza natychmiastowego zamknięcia
SRK jest państwową spółką, która przejmuje zakłady wymagające likwidacji, zabezpiecza podziemne wyrobiska i zajmuje się terenami pogórniczymi. Przekazanie do SRK jest etapem procesu, a nie zawsze datą ostatniego wydobycia.
W praktyce proces może obejmować kilka lat. Najpierw kopalnia ogranicza wydobycie, później wygasza poszczególne ruchy, przenosi pracowników, zabezpiecza szyby i wyrobiska, a dopiero na końcu prowadzi rekultywację terenu. Dlatego liczba zakładów „przekazanych do SRK” będzie zwykle wyższa niż liczba kopalń, które faktycznie przestały działać.
Przeczytaj również: Iwona Hartwich: Kontakt do biura poselskiego i SOS
Najczęstsze źródła nieporozumień
- Połączenie kopalń może wyglądać jak zamknięcie jednego zakładu, choć wydobycie nadal trwa w połączonej strukturze.
- Likwidacja ruchu nie musi oznaczać likwidacji całej kopalni.
- Zakończenie wydobycia następuje wcześniej niż pełne usunięcie infrastruktury i rekultywacja terenu.
- Decyzja spółki nie jest tym samym co osobista decyzja premiera, nawet jeśli państwo jest właścicielem przedsiębiorstwa.
Moim zdaniem właśnie ten techniczny szczegół ma największe znaczenie w politycznej dyskusji. Hasło „zamknięto kopalnię” brzmi jednoznacznie, ale bez informacji, czy chodzi o ruch, zakład, wydobycie czy pełną likwidację, może prowadzić do błędnych wniosków.

Co wydarzyło się w górnictwie po powrocie Tuska do władzy
W obecnej kadencji rządu najważniejszym przykładem jest KWK Bobrek w Bytomiu. Ostatnia tona węgla wyjechała z kopalni 30 grudnia 2025 roku, a od 1 stycznia 2026 roku zakład znajduje się w stanie likwidacji.
Nie oznacza to jednak, że Tusk podjął decyzję o zamknięciu Bobreka w oderwaniu od wcześniejszych planów. Kopalnia miała działać dłużej, ale właściciel wskazywał na wyczerpywanie dostępnego złoża i problemy z bezpiecznym prowadzeniem wydobycia. Rząd zapewnił ramy prawne i finansowanie procesu, lecz bezpośrednią decyzję operacyjną podejmowała spółka.
W październiku 2025 roku rząd zapowiedział również, że w ciągu kolejnych 10 lat działalność zakończy pięć kopalń. Nie jest to jednak równoznaczne z pięcioma kopalniami już zamkniętymi. To harmonogram przyszłego wygaszania, powiązany z systemem odpraw, urlopów górniczych i innych świadczeń osłonowych.
W tym miejscu trzeba wspomnieć o umowie społecznej z 2021 roku. Dokument podpisany przez rząd Mateusza Morawieckiego i związki zawodowe przewidywał stopniowe wygaszanie wydobycia węgla energetycznego aż do 2049 roku. Koalicja Obywatelska nie stworzyła więc całego harmonogramu od początku, ale przejęła go, modyfikuje i wdraża w nowych warunkach ekonomicznych.
Co naprawdę można przypisać Koalicji Obywatelskiej
Koalicji Obywatelskiej można przypisać przede wszystkim kontynuowanie i porządkowanie procesu transformacji, a nie samodzielne rozpoczęcie całkowitego zamykania polskiego górnictwa. Rząd przyjął przepisy umożliwiające dalsze wygaszanie kopalń, zachowanie dopłat oraz wypłatę świadczeń dla pracowników.
Jednocześnie obecna ekipa odpowiada politycznie za to, jak szybko realizowane są wcześniejsze ustalenia. Przykład Bobreka pokazuje, że plan zapisany na 2040 rok może zostać przyspieszony, jeśli zmienią się warunki geologiczne, finansowe albo rynkowe.
Dla porządku można zestawić najważniejsze liczby w prosty sposób:
| Okres | Zakłady przekazane do SRK lub objęte likwidacją | Najważniejszy wniosek |
|---|---|---|
| PO-PSL do 2015 roku | 7, w tym 5 przeznaczonych do całkowitej likwidacji | Najczęściej przywoływana liczba w sporze o rządy PO |
| PiS w latach 2015-2023 | 14 zakładów lub wydzielonych części przekazanych do SRK | Proces restrukturyzacji był kontynuowany na większą skalę |
| Koalicja rządząca od 2023 roku | 1 kopalnia zakończyła wydobycie i weszła w likwidację | KWK Bobrek, ostatnia tona 30 grudnia 2025 roku |
Jak czytać polityczne hasło o zamykaniu kopalń
Jeżeli ktoś odpowiada, że Tusk zamknął pięć kopalń, najpewniej odwołuje się do danych dotyczących całego okresu PO-PSL i zakładów skierowanych do pełnej likwidacji. Jeżeli mówi o jednej, ma zapewne na myśli KWK Bobrek w obecnej kadencji. Obie liczby mogą pojawić się w debacie, ale opisują różne okresy i różne definicje.
Najuczciwsza odpowiedź brzmi więc tak: w latach 2007-2015 za rządów koalicji PO-PSL do całkowitej likwidacji skierowano 5 zakładów, natomiast w obecnym okresie rządów Tuska zakończyło wydobycie jedno duże przedsiębiorstwo górnicze, KWK Bobrek. Nie można jednak bez zastrzeżeń nazwać wszystkich tych decyzji osobistymi decyzjami Donalda Tuska.
Liczba kopalń to dopiero początek rzetelnej oceny
Przy ocenie działań kolejnych rządów najlepiej sprawdzać trzy daty: moment przekazania zakładu do SRK, dzień zakończenia wydobycia i datę zakończenia pełnej likwidacji. Dopiero taki zestaw pozwala odróżnić realne zamknięcie kopalni od reorganizacji albo połączenia z innym zakładem.
Polityczne hasło może być krótkie, ale historia polskiego górnictwa taka nie jest. W przypadku Tuska właściwa odpowiedź nie brzmi po prostu „zero” ani „pięć”, lecz zależy od tego, czy mówimy o jego pierwszych rządach, całej koalicji PO-PSL, obecnej kadencji czy o formalnej likwidacji zakładu.
