Osoby, które zaczęły pracę bardzo wcześnie i mają za sobą kilkadziesiąt lat opłacania składek, wciąż czekają na jasne przepisy pozwalające zakończyć aktywność zawodową przed 60. lub 65. rokiem życia. Na pytanie, czy PiS uchwali emerytury stażowe, odpowiedź w 2026 roku brzmi: nie, takie przepisy nadal nie obowiązują. Wyjaśniam, skąd wzięła się obietnica, jakie projekty są procedowane i co dziś może zrobić osoba z długim stażem pracy.
Emerytury stażowe nadal pozostają projektem, a nie prawem
- PiS nie uchwalił powszechnych emerytur stażowych.
- Obecny wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
- W Sejmie pozostają projekty zakładające między innymi 35 lat stażu dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn.
- Nowsza propozycja rządowa przewiduje wyższe progi, czyli 38 lat dla kobiet i 43 lata dla mężczyzn.
- Sam staż pracy nie wystarczy. Znaczenie mają także opłacone składki i przewidywana wysokość świadczenia.

Nie, PiS nie wprowadził jeszcze emerytur stażowych
Najważniejszy fakt jest prosty. Emerytury stażowe nie są obecnie powszechnym świadczeniem, o które można wystąpić wyłącznie dlatego, że przepracowało się 35, 40 czy więcej lat. Zwykła emerytura nadal przysługuje po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego, czyli 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn.
Prawo i Sprawiedliwość wpisało emerytury stażowe do swojego programu wyborczego i wielokrotnie przedstawiało je jako rozwiązanie dla osób, które rozpoczęły pracę bardzo wcześnie. Nie doszło jednak do uchwalenia ustawy. Obietnica polityczna, projekt ustawy i obowiązujące prawo to trzy różne rzeczy, a w debacie publicznej często są traktowane tak, jakby oznaczały to samo.
W 2024 roku Sejm przeprowadził pierwsze czytanie dwóch projektów dotyczących emerytur stażowych i skierował je do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Według informacji Sejmu prace nad nimi nie zakończyły się uchwaleniem przepisów. Nie było więc głosowania kończącego proces legislacyjny, podpisu prezydenta ani publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw.
Na czym miałoby polegać wcześniejsze świadczenie
Emerytura stażowa miałaby pozwalać na zakończenie pracy na podstawie odpowiednio długiego okresu ubezpieczenia, a nie wyłącznie po osiągnięciu określonego wieku. To ważne zwłaszcza dla osób wykonujących ciężką pracę fizyczną, które mają długi staż, lecz nie spełniają warunków do emerytury pomostowej ani renty z tytułu niezdolności do pracy.
Nie oznaczałoby to jednak automatycznej wypłaty wysokiego świadczenia. W projektach pojawia się warunek, aby wyliczona emerytura była co najmniej równa emeryturze minimalnej. Od 1 marca 2026 roku najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto, ale ta kwota może zmieniać się przy kolejnych waloryzacjach.
Mechanizm byłby podobny do obecnego systemu zdefiniowanej składki. Zgromadzony kapitał emerytalny zostałby podzielony przez średnie dalsze trwanie życia właściwe dla wieku osoby przechodzącej na świadczenie. Im wcześniej ktoś zakończy pracę, tym zwykle niższa byłaby miesięczna emerytura, ponieważ kapitał jest dzielony przez większą liczbę przewidywanych miesięcy życia.
To rozwiązanie miałoby być prawem, a nie obowiązkiem. Osoba spełniająca warunki mogłaby zdecydować, czy przejść na emeryturę, czy dalej pracować i powiększać swój kapitał. W mojej ocenie właśnie ten wybór jest najważniejszy, bo sam długi staż nie zawsze oznacza, że wcześniejsze świadczenie będzie finansowo korzystne.
Jakie projekty są obecnie rozpatrywane
W debacie pojawiają się różne liczby, dlatego łatwo się pogubić. Nie ma jednego uchwalonego modelu. Są natomiast projekty, które różnią się między innymi wymaganym stażem i sposobem liczenia okresów ubezpieczenia.
| Projekt | Proponowany staż | Najważniejszy warunek | Status |
|---|---|---|---|
| Obywatelski, druk nr 27 | 35 lat kobiety, 40 lat mężczyźni | Okresy składkowe i nieskładkowe oraz świadczenie nie niższe od emerytury minimalnej | Prace parlamentarne niezakończone |
| Poselski, druk nr 187 | 35 lat kobiety, 40 lat mężczyźni | Wymóg odpowiedniej wysokości wyliczonej emerytury | Projekt skierowany do komisji |
| Rządowy projekt UD512 | 38 lat kobiety, 43 lata mężczyźni | Co najmniej minimalna emerytura i odpowiedni okres składkowy | Nadal projekt, nie obowiązująca ustawa |
Druk nr 27 to projekt obywatelski, który trafił do Sejmu jeszcze w poprzedniej kadencji. Druk nr 187 został wniesiony w 2024 roku przez grupę posłów Lewicy, a nie przez rząd PiS. To istotne rozróżnienie, ponieważ część przekazów politycznych przypisuje jednoznacznie całe rozwiązanie konkretnej partii.
Rządowy projekt UD512 nawiązuje natomiast do deklaracji podpisanej w 2023 roku przez rząd Mateusza Morawieckiego oraz do programu PiS. Przewiduje jednak 38 lat okresów składkowych dla kobiet i 43 lata dla mężczyzn, a więc progi wyższe niż w projektach obywatelskim i poselskim. Samo przygotowanie takiego dokumentu nie oznacza jeszcze, że emerytury stażowe zostały wprowadzone.
Dlaczego uchwalenie przepisów jest trudniejsze, niż wygląda
Pomysł ma mocny argument społeczny. Osoba, która rozpoczęła pracę w wieku 17 lub 18 lat, może mieć za sobą ponad 40 lat aktywności zawodowej jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Dla takich osób możliwość wyboru wcześniejszego świadczenia byłaby realną odpowiedzią na problemy zdrowotne i zmęczenie pracą.
Drugą stroną są koszty oraz wysokość przyszłych świadczeń. Wcześniejsze przechodzenie na emeryturę oznacza krótszy czas opłacania składek i dłuższy okres wypłaty pieniędzy z systemu. Dlatego projekty próbują ograniczyć ryzyko bardzo niskich świadczeń poprzez warunek emerytury minimalnej albo podwyższenie wymaganego stażu.
Spór dotyczy także tego, co powinno być wliczane do stażu. Staż pracy nie zawsze jest tym samym co okres składkowy. Umowa bez opłaconych składek, przerwa zawodowa czy niektóre okresy nieskładkowe mogą być traktowane inaczej niż lata zatrudnienia, od których odprowadzano składki emerytalne.
W praktyce politycy muszą jeszcze uzgodnić między innymi zakres uprawnionych, zasady dla rolników, wpływ świadczenia na rynek pracy oraz sposób zabezpieczenia finansów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Dlatego hasło brzmi prosto, ale napisanie ustawy, która nie stworzy nowych nierówności i nie obniży bezpieczeństwa emerytalnego, jest znacznie bardziej skomplikowane.
Co może dziś zrobić osoba z długim stażem
Najważniejsze jest to, aby nie składać wniosku o emeryturę stażową, ponieważ ZUS nie ma podstawy prawnej do przyznania takiego świadczenia. Samo ukończenie 35 lat pracy przez kobietę albo 40 lat przez mężczyznę nie daje obecnie prawa do przejścia na emeryturę przed ustawowym wiekiem.
Rozsądny pierwszy krok to sprawdzenie informacji zapisanych na koncie emerytalnym. Trzeba zweryfikować, czy ZUS posiada dokumenty potwierdzające wszystkie okresy zatrudnienia i opłacania składek. Brakujące świadectwa pracy, zaświadczenia lub dokumenty dotyczące kapitału początkowego mogą w przyszłości wpłynąć na wyliczenie świadczenia.
Warto też poprosić o prognozę emerytury i porównać dwa warianty: przejście na świadczenie po osiągnięciu wymaganego wieku oraz dalszą pracę przez rok, dwa lub pięć lat. W nowym systemie każdy dodatkowy rok może podnieść emeryturę przez dopisanie kolejnych składek i skrócenie statystycznego okresu wypłaty.
Nie należy mylić emerytury stażowej z emeryturą pomostową. Pomostówka dotyczy wybranych zawodów i prac wykonywanych w szczególnych warunkach, a jej przepisy zawierają dodatkowe ograniczenia. Osobną kategorią są także świadczenia przedemerytalne, renty oraz rozwiązania dla służb mundurowych.
Podobne zamieszanie wywołały zmiany dotyczące stażu pracy obowiązujące w 2026 roku. Możliwość doliczenia niektórych okresów umów cywilnoprawnych czy działalności gospodarczej do stażu pracowniczego może wpływać na urlop lub dodatek stażowy, ale nie tworzy automatycznie prawa do emerytury stażowej.
Co naprawdę wynika z obietnicy PiS
PiS obiecywał emerytury stażowe, ale nie doprowadził do ich uchwalenia. W 2026 roku nadal mamy projekty ustaw, propozycje różniące się progami stażu i trwającą debatę o kosztach oraz zasadach wypłaty.
Dla osoby zainteresowanej najważniejszy wniosek jest praktyczny. Można sprawdzać stan prac parlamentarnych, porządkować dokumenty i analizować prognozę z ZUS, lecz nie należy zakładać, że sam staż gwarantuje wcześniejszą emeryturę. Dopiero uchwalona ustawa, podpisana i opublikowana, zmieniłaby tę sytuację.
